Kilkanaście osób rozpoczęło dzień o piątej rano czekając na wschód Słońca i tranzyt Wenus na tle jego tarczy (o tej obserwacji szerzej w kolejnym newsie). Po śniadaniu około godziny 9 wyruszyliśmy na wycieczkę do klasztorów mnichów i mniszek znajdujących się na Meteorach. Po trzech godzinach jazdy ujrzeliśmy fascynujące widoki gór oraz znajdujących się na ich niedostępnych szczytach budowli. Na miejscu czekała na nas pani przewodniczka która oprowadziła nas po największym z klasztorów. W zajmujący sposób opowiadała o tym co widzimy. Mieliśmy okazję kupić pamiątki w wytwórni ikon. Przepiękne widoki na długo pozostaną w naszej pamięci. Po powrocie do hotelu prezentowaliśmy wiersze i fraszki o Dedalu i Ikarze. Następnie w grupach robiliśmy skrzydła dla Ikara. Wieczorem podsumowaliśmy i zaprezentowaliśmy nasze prace. Ela Mielczarek
Dzień dla wszystkich śmiałków, którzy przyjechali do Grecji rozpoczął się od od porannego spaceru brzegiem morza. Po śniadaniu wyruszyliśmy na plażę. Korzystaliśmy z pięknej pogody grając w siatkówkę, pływając w morzu i opalając się. Pewna grupa śmiałków postanowiła zagrać w siatkówkę z dużo starszą grupą Serbów. W składzie znaleźli się: Mateusz Ułamek, Antoni Pietrzyk, Szymon Pośpiech i Szymon Niski. Z pewnymi problemami nasi zawodnicy wygrali ten zacięty mecz. Zmęczeni i głodni wróciliśmy do hotelu na lunch. Po posiłku zaczęło padać i musieliśmy zostać w hotelu. Jednak nikomu się nie nudziło Pani prof. Anna Blady rozdała nam karty pracy. Czytaliśmy mit o Dedalu i Ikarze analizując cech charakteru każdego z nich. Następnie czytaliśmy i interpretowaliśmy trzy wiersze poetów polskich poświęcone tej tematyce. Potem mieliśmy czas wolny a po kolacji około 9 wieczór wyruszyliśmy na plażę, aby się pomodlić i pospacerować.
Antoni Pietrzyk i Szymon Niski
Wyruszyliśmy o 2 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Po około 6 godzinach dotarliśmy do stolicy Grecji. Na miejscu czekała na nas grecka przewodniczka o imieniu Aliki (Alicja). Mówiła bardzo dobrze po polsku. Z okien autobusu podziwialiśmy pomnik Ikara, budynek parlamentu, stary i nowy ratusz, bank narodowy i muzeum numizmatyki. Poznaliśmy historię nazwy miasta, która pochodzi od bogini Ateny. Zaskarbiła sobie ona względy mieszkańców dając im drzewo oliwne-symbol pokoju i bogactwa. Wspięliśmy się na Akropol na szczycie, którego było bardzo gorąco jednak widok był imponujący. Stoją tam ruiny trzech świątyń, z których największą jest Partenon poświęcona Atenie dziewicy. Świątynia ujmuje swoja lekkością mimo tego, że zbudowana jest z bardzo ciężkich bloków skalnych. Wszystkie świątynie pomimo licznych uszkodzeń zapierają dech w piersiach. Zbudowano je w stosunkowo krótkim czasie i to bez pomocy niewolników, którzy nie mieli wstępu na święte wzgórze ateńskie. Można powiedzieć, że te zniszczenia dodają im wyjątkowego charakteru. Po opuszczeniu Akropolu udaliśmy się na krótki spacer urokliwymi uliczkami udając się w kierunku parlamentu gdzie chcieliśmy zobaczyć zmianę wart. Żołnierze pełniący straż przy gmachu parlamentu mieli dość nietypowe stroje: długie białe koszule o luźnym kroju, ciężkie buty z pomponami, czerwone czapki z czarnymi frędzlami. Dodatkowo strój zdobiły liczne tasiemki. Chodząc robili serie wymachów nogami. Kroki te symbolizowały sposób, w jaki grecy wypędzili turków z ojczyzny. Wartownicy wzbudzali duże zainteresowanie turystów, którzy chętnie robili sobie z nimi zdjęcia. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się pod pomnikiem Leonidasa, który razem z trzystu spartanami zginął broniąc przejścia przez Wąwóz Termopile. Kevin Pok
Po dotarciu do hotelu Orea Eleni w sobotnie popołudnie zakwaterowano nas w przytulnych dwu i trzyosobowych pokojach. Zaraz też pod kierunkiem naszego pilota Pana Darka wyruszyliśmy na zwiedzanie okolicy a po powrocie do hotelu odpoczywaliśmy po podróży. Niedzielnego poranka wybraliśmy się do cerkwi. Tutaj wielu z nas po raz pierwszy zobaczyło, w jaki sposób w kościele prawosławnym udziela się wiernym komunii. Ksiądz podaje wiernym chleb i małą łyżeczką wino przemienione w krew Chrystusa. Po nabożeństwie spotkaliśmy się na krótko na stopniach świątyni, aby podkreślić różnice w obrządkach mszy św. W kościele katolickim i prawosławnym. Naszą rozmowę usłyszała polka mieszkająca na stałe w USA. Wzruszona tym, że mogła usłyszeć ojczysty język opowiadała o swoich rodzicach, którzy przed jej narodzinami wyemigrowali z Polski. Po chwili serdecznie się pożegnaliśmy. Wróciliśmy na chwilę do hotelu, aby przygotować się do wyjścia na plażę. Z przerwą na lunch spędziliśmy ten dzień opalając się i grając w piłkę. Jeszcze wieczorem po kolacji i modlitwie mogliśmy obserwować przez teleskop Księżyc w pełni oraz planetę Saturn okoloną okazałymi pierścieniami. Dla wielu z osób było to wyjątkowe przeżycie. W naszych zajęciach brała też udział młodzież z Konopisk oraz kilku ciekawskich spacerowiczów. Szybko zasnęliśmy, bo już o drugiej w nocy czekała nas pobudka i wycieczka do Aten.
Wreszcie nadszedł ten długo oczekiwany dzień. 1 czerwca o godzinie 10.40 większość uczniów naszej szkoły wyruszyło do Grecji. Po załadowaniu bagażu, pożegnaniu z rodzicami i modlitwie koła autokaru drgnęły i rozpoczęła się trwająca w sumie 28 godzin i 6 minut podróż. Przejechaliśmy 1600 kilometrów jadąc z Częstochowy przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię, Macedonię aż do Paralii - miejscowości leżącej nad Morzem Egejskim. Droga przez Czechy i Węgry była krótka, czego nie można jednak powiedzieć o o podróży przez Słowację, Macedonię oraz Serbię (jechaliśmy przez nią 8 godzin). Paszporty kontrolowano na trzech przejściach granicznych. Na trasie przejazdu krajobrazy widoczne za oknami autobusu zmieniały się bardzo często. Od równin po góry. Mieliśmy wiele okazji do robienia zdjęć. Na miejsce do Hotelu Orea Eleni) dotarliśmy 2 czerwca o godzinie 14.26. Nie powiem, podróż była męcząca, lecz to co widzieliśmy podczas jej trwania oraz osiągnięcie upragnionego celu zrekompensowały wszystko:) Franciszek Cichur
21 maja w poniedziałek rankiem klasy drugie liceum udały się na coroczny wyjazd edukacyjny do Ojcowa w ramach realizowanego w naszej szkole od dziewięciu już lat Programu Edukacji Ekologicznej. Nasz pobyt w Ojcowskim Parku Narodowym rozpoczęliśmy od zabaw integracyjnych. Następnie zwiedzaliśmy Muzeum im. Władysława Szafera a po obiedzie Jaskinię Ciemną i wędrowaliśmy szlakami turystycznymi Parku w Ojcowie. Wieczorem zgłębialiśmy tajniki chemii, biologii, geografii i astronomii. We wtorek po śniadaniu braliśmy udział w biegu terenowym wykonując na jego trasie szereg zadań przygotowanych przez naszych profesorów. Po blisko czterech godzinach ćwiczeń wróciliśmy do ośrodka na obiad. Po południu przystąpiliśmy do części laboratoryjnej naszych pomiarów. Na przywiezionym przez nas ze szkoły sprzęcie analizowaliśmy skład fizyko-chemiczny wody oraz obserwowaliśmy przez mikroskop tzw. bioindykatory. Wieczorem wraz z naszym gościem panem Januszem Glanowskim - pracownikiem Ojcowskiego Parku Narodowego - spędzaliśmy miło czas na przygotowanym wcześniej wieczorku artystycznym. Zabawę przeplataliśmy obserwacją przez teleskop planet widocznych na nocnym niebie. Widok Wenus, Marsa czy wreszcie Saturna wzbudzał zachwyt wielu z nas. Nasz szanowny gość zabrał nas na koniec na wieczorny spacer po lesie. Zmęczeni ale bogaci o nowe doświadczenia zasnęliśmy prawie natychmiast. W środę rano pożegnaliśmy gościnnych gospodarzy Skalnego Dworu w którym mieszkaliśmy i udaliśmy się w drogę powrotną do domu zwiedzając Grotę Łokietka i na krótko zatrzymując się jeszcze na Pustyni Błędowskiej.